rok:
1988-1990 (wymyślałem, pisałem)
1990-2000 (redagowałem, tłumaczyłem, drukowałem)
format:

21 x 23 cm (harmonijka); 21 x 22 cm (dwuksiąg) / bardzo grube

oprawa:
kartonowa (dwuksiąg); twarda płócienna (harmonijka) + pudełko ze sklejki

papier:

zwykły biały

druk:

drukarka atramentowa (wcześniej maszyna do pisania, ksero, igłówka)

nakład otwarty:

dotychczas zrobiłem 14 egzemplarzy polskich (w tym 6 dwuksiągów), 11 angielskich
(w tym 5 dwuksiągów) i 6 esperanckich



Wyobraź sobie niewidoczny prostopadłościan. Postaw go w lesie tak, by częściowo zagłębił się w ziemi. Poddaj go procesowi tomografii literackiej. W wyniku tych zabiegów otrzymasz 365 kartek sklejonych w harmonijkę. Jeśli odwracasz je w lewo, poruszasz się w przestrzeni, z góry na dół, od najwyższej kartki-warstwy o do najniższej. Jeśli odwracasz je w prawo, poruszasz się w czasie - od teraźniejszości (a może niewyraźnych wizji przyszłości) do przeszłości, aż do Wielkiego Wybuchu (zakładając, że taki był). Podróż w przestrzeni - to część dzienna, drukowana w kolorze. Podróż w czasie - to część nocna, senna, czarno-biała. Jest okienko umożliwiające przejście ze strony dziennej do nocnej. Każda strona jest pewną całostką, jakby stroną-obrazkiem, w związku z czym książka ma strukturę nieciągłą, dyskretną. Koniec jest początkiem, a koniec początkiem, lecz można zacząć czytanie w dowolnym miejscu. Mnóstwo efektów specjalnych, koincydencji, zestawień, sąsiedztw, w większości precyzyjnie przemyślanych, czasami przypadkowych.
Lecz kartki możesz złożyć i zszyć, tak aby powstały dwa kodeksy: dzienny i nocny. Kiedy skleisz je plecami otrzymasz dwuksiąg, książkę-klepsydrę, bez początku i końca, z “okładką” w środku.....

Nie, nie chciałem, żeby to był opis pewnego miejsca w lesie. Nie chciałem, żeby to był model tego miejsca. Chciałem, żeby to było to miejsce w lesie. Oczywiście, że mi się nie udało.

<<<