rok:
1995 (wymyśliłem, napisaliśmy, zredagowałem)
2001 (ukwadratowiłem)
format:
A4 kwadrat / grubość dwa palce
oprawa:
twarda płócienna + pudełko ze sklejki
druk:
drukarka atramentowa
papier:
zwykły biały
język:
polski
nakład otwarty:
dotychczas zrobiłem 16 egzemplarzy (w tym 3 kwadratowe)

Och - powiedziałem do Krzyśka przez telefon - będziemy do siebie wysyłać listy. I tak powstanie książka. Ty mi będziesz przysyłał haiku i swą meandryczną powikłaną prozę. Ja ci będę w prostych słowach opisywał to co widzę i słyszę, to co się ze mną dzieje, tu u podnóża łysych gór, w starym sadzie, widoki z okien niezmiennie zasnutych u dołu chmurą lasu. Wszelkie listy dozwolone .....
I tak powstała książka. Prawie sama. W ciągu kilku miesięcy. Różne listy i pisma tu przychodziły. Każdy kto przyłączał się otrzymywał swoją czcionkę. A że książka nigdy nie zaczyna się i kończy na okładkach, tekst główny (czy też zbiór zasadniczy) zaczęły obrastać teksty dodatkowe, towarzyszące, satelitarne, przedteksty i poteksty. Aż zatrzymałem tę lawinę. Posegregowałem, zredagowałem, wydrukowałem, oprawiłem. Sześć zeszytów-książek grubych i cienkich wsadziłem do jednej dużej koperty.
Kilka lat później jeden zeszyt odjąłem, pięć pozostałych połączyłem.

<<<