rok:
1997-1998 (wymyśliłem, napisałem, drukowałem)
2001 (przeredagowałem, utrójkątowiłem)
format:
A3 trójkąt / grubość jeden palec
oprawa:
twarda płócienna + pudełko ze sklejki
papier:
normalny biały i zielony karton
druk:
drukarka atramentowa
język:
wersja trójjęzyczna (polski-angielski-esperanto)
nakład otwarty:
dotychczas zrobiłem 29 egzemplarzy (w tym 18 trójkątnych)

Tak, to już czwarta wersja. Być może dlatego trójkątna. Kwadrat złożony po przekątnej daje trójkąt. Trójkąt rozłożony po przeciwprostokątnej daje kwadrat. A kwadrat ma cztery boki. Poprzednie wersje były trójdzielne - trzy trójdzielne wersje: każda miała WIZJOTEKĘ, SZKICOTEKĘ i TEKSTOTEKĘ. A ta nie ma. Jest za to trójjęzyczna i chciałem, żeby składała się z siedmiu zszywek. Nie byłaby to żadna magia liczb, ani nawet wynik zauroczenia pewnym metrum nieparzystym. Może co najwyżej byłby to ohydnie nieprzyzwoity zbieg okoliczności ....... lub co najmniej zwykłe ćwiczenie z geometrii kompozycji. Okazuje się jednak, że zszywek już nie ma, a 3+4=32, a nie 34 jak mogłoby się wydawać. Wspaniale. O to właśnie chodziło.
Tak, to jest czwarta próba opisania czegoś niemożliwego. Czwarta próba nieudana. Zapewne piąta też byłaby nieudana nawet gdyby książka była pięciokątna - i gdyby w ogóle była. Jedyną udaną próbą byłaby książka niemożliwa. Książka trójkątna okazała się niestety możliwa.

<<<